Kupiłeś Devona i myślałeś, że skoro ma mało sierści, to Twoim jedynym obowiązkiem będzie wspólne oglądanie Netfliksa pod kocykiem? No cóż… mamy dla Ciebie małą niespodziankę! Nasze ukochane „kosmiczne elfy” to małe fabryki woskowiny, łez i… „serka” między palcami.
W Elitte Polska wiemy, że diabeł tkwi w szczegółach. Oto trzy strategiczne punkty na mapie Twojego kota, które wymagają Twojej uwagi częściej niż myślisz!
1. Uszy jak radary (i kopalnie złota)
Uszy Devona są spektakularne – wielkie, szerokie i… produkują niesamowite ilości ciemnej woskowiny. To nie świerzb (choć początkujący właściciele często wpadają w panikę)! To po prostu naturalna bariera ochronna.
-
Błąd 80% opiekunów: Zostawianie uszu „samopas” na miesiące.
-
Złota rada: Raz w tygodniu przetrzyj małżowinę wacikiem nasączonym preparatem do czyszczenia uszu. Nie pchaj patyczków do środka! Jeśli Twój Devon wygląda, jakby nasłuchiwał sygnałów z Marsa, upewnij się, że jego „anteny” są czyste.
2. Oczy pełne… miłości (i śpiochów)
Devony mają wielkie, maślane oczy, które potrafią wyprosić każdy plasterek szynki. Niestety, ich specyficzna budowa sprawia, że często łzawią.
-
Błąd 80% opiekunów: Czekanie, aż „samo odpadnie”. Zaschnięte łzy mogą prowadzić do odparzeń i przebarwień.
-
Złota rada: Codzienny rytuał – rano kawa dla Ciebie, a dla kota delikatne przemycie kącików oczu przegotowaną wodą lub solą fizjologiczną. Twój elf będzie Ci wdzięczny za wyraźny obraz świata!
3. Łapki, czyli małe „brudnopiski”
Wiedziałeś, że Devony pocą się przez łapy? Między palcami i wokół pazurów zbiera się ciemna, tłusta substancja. To mieszanka sebum i kurzu z kuwety.
-
Błąd 80% opiekunów: Ignorowanie „czarnych obwódek” przy pazurach.
-
Złota rada: Przy okazji obcinania pazurków, przetrzyj przestrzenie między palcami wilgotną ściereczką. Czyste łapki to mniej śladów na Twojej białej pościeli!
Dlaczego to takie ważne?
Higiena to nie tylko estetyka, to przede wszystkim zdrowie i komfort Twojego pupila. W naszej hodowli Elitte Polska kładziemy ogromny nacisk na to, aby maluchy od pierwszych tygodni były przyzwyczajane do zabiegów pielęgnacyjnych. Dzięki temu czyszczenie uszu to dla nich nie trauma, a… kolejna okazja do mruczenia!
Pamiętaj: Zadbany Devon Rex to szczęśliwy Devon Rex. A szczęśliwy Devon Rex to taki, który ma siłę na jeszcze więcej psot!
Masz pytania dotyczące pielęgnacji swojego elfa? Zajrzyj do nas – chętnie podzielimy się naszą wiedzą!







