Wyobraź sobie: idziesz ulicą, mijasz witrynę albo otwierasz drzwi do domu znajomych… i nagle zatrzymujesz się w pół kroku. Oczy same otwierają się szerzej. Usta same układają się w uśmiech. A w głowie pojawia się tylko jedno pytanie: „Co to za cudowne stworzenie?!”
Tak właśnie działa Devon Rex. Ten kot nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. I nie chodzi tu o żadne magiczne zaklęcie – po prostu jego wygląd i osobowość to połączenie pudla, elfa i małego kosmity z komiksu, które w jednej chwili rozbraja nawet najbardziej poważnych ludzi.
„Poodle cat” – czyli futerko, które chce się głaskać non-stop
Pierwsze, co rzuca się w oczy, to ta słynna falowana, aksamitna sierść. Miękka, krótka, lekko pofalowana lub kędzierzawa – dokładnie taka, jakby ktoś wziął pudla, zmniejszył go do rozmiaru kota i dodał koci charakter. Stąd popularna angielska ksywka „poodle cat”.
Dotknięcie Devon Rexa to czysta przyjemność. Futro jest delikatne jak zamsz, prawie nie linieje (dzięki braku podszerstka), a przy okazji wielu alergików znosi te koty lepiej niż inne rasy. No i wygląda spektakularnie – zwłaszcza gdy kotek w pełnym słońcu albo pod lampą pokazuje wszystkie fale i kędziorki. Nie da się przejść obok i nie powiedzieć: „Ojej, jakie piękne futerko!”.
„Alien elf” – twarz, która wygląda jak z bajki albo z kosmosu
A teraz przechodzimy do twarzy. Duże, nisko osadzone uszy (prawie jak u nietoperza albo elfa z „Władcy Pierścieni”), wielkie, wyraziste oczy, wysokie kości policzkowe, krótki pyszczek i ten charakterystyczny, lekko „kosmiczny” wyraz… No powiedz, kto by się nie zatrzymał?
Hodowcy i fani na całym świecie nazywają Devon Rexa „alien cat”, „pixie cat” albo „elfin cat”. I mają rację. Ten kot wygląda jakby właśnie zszedł z ilustracji do bajki albo wylądował z małej latającej spodni. A jednocześnie jest tak uroczy, że zamiast strachu pojawia się tylko chęć przytulenia i zrobienia setek zdjęć.
Charakter, który dokańcza dzieła zniszczenia (w pozytywnym sensie)
Ale wygląd to dopiero połowa magii. Devon Rex to prawdziwy „pies w kociej skórze”. Uwielbia ludzi. Chodzi za tobą z pokoju do pokoju, siada na ramieniu, wślizguje się pod kołdrę, aportuje zabawki i z zainteresowaniem „pomaga” przy gotowaniu. Jest inteligentny, ciekawski, figlarny i pełen energii – ale jednocześnie czuły i przywiązany.
W hodowli Elitte Polska mówimy o nich z uśmiechem: „koty, których nie da się nie kochać”. I to prawda. Raz poznać Devon Rexa – i już wiadomo, że na jednym się nie skończy. Te małe elfy-kosmity z pudlowym futerkiem po prostu wchodzą do serca i zostają na zawsze.
Dlatego właśnie ludzie nie mogą przejść obok Devon Rexa obojętnie. Bo to nie jest zwykły kot. To mały, falowany, uszaty i absolutnie czarujący kawałek magii, który sprawia, że świat staje się trochę bardziej wesoły.
Jeśli i Ty poczułeś to magiczne przyciąganie – zapraszamy do świata Elitte Polska. Tu Devon Rexy żyją, bawią się i zarażają radością każdego dnia.







