Witajcie, kochani miłośnicy kocich elfów! 🧝♂️✨
Kiedy na stronie pojawia się informacja „oczekujemy miotu”, wielu z Was pyta: „A co hodowca robi w tym czasie, gdy nie ma maluchów?”. No to zapraszamy na kulisy – prosto z Elitte Polska! Opowiemy Wam to na wesoło, bo z Devon Rexami inaczej się nie da. Te koty mają w sobie tyle energii, że nawet między miotami nigdy nie jest nudno.
1. Jesteśmy pełnoetatowymi „kocimi kelnerami” i sprzątaczkami poziomu expert
Między miotami nie ma wakacji. Nasze dorosłe Devonki i Devony mają apetyt godny małego smoka. Pasibrzuchy (jak nasz legendarny Imanny) pilnują, żeby miska nigdy nie była pusta. A my biegamy z odkurzaczem, bo te falowane włoski lubią się „gubić” w strategicznych miejscach – najczęściej na czarnych ubraniach przed wyjściem.
2. Pielęgnacja i zdrowie na pierwszym miejscu
Devon Rexy mają delikatną, falowaną sierść bez podszerstka, więc regularne kąpiele, czesanie i kontrola uszu to nasz codzienny rytuał. Między miotami robimy pełne check-upy u weterynarza, podajemy suplementy, dbamy o zęby i stawy. To nie jest „wrzuć karmę i cześć” – to prawdziwa opieka 24/7. Za to później dostajemy najpiękniejsze, zdrowe i socjalizowane kocięta!
3. Szkoła przetrwania… czyli socjalizacja i zabawa non-stop
Nasze koty to nie są kanapowce (no dobra, czasem są). To żywe rakiety! Między miotami urządzamy tor przeszkód z tuneli, drapaków, półek i kartonów. Uczą się aportować, chodzić w szelkach, poznawać odgłosy odkurzacza, dzwonek do drzwi i dzieci. Dzięki temu kociaki z przyszłych miotów trafiają do Was już jako małe, odważne osobowości, a nie przerażone puchatki.
4. Nauka i wystawy – bo rasa się doskonali
Hodowca Devon Rexów między miotami to też student i ambasador rasy. Czytamy, szkolimy się, jeździmy na wystawy (Gigi, Jamjka, Lilybeth, Dior i reszta ekipy już niejedną rozetkę przywoziły!). Analizujemy pedigre, planujemy przyszłe skojarzenia, żeby kocięta były coraz piękniejsze, zdrowsze i bardziej typowe dla rasy.
5. Czas na relaks… czyli „kocie psy” rządzą domem
Wieczorem, gdy już posprzątamy po całym dniu harców, siadamy na kanapie. I wtedy zaczyna się najlepsze – Devon Rexy wdrapują się na głowy, mruczą jak traktorki, robią „ciasteczka” na brzuchu i patrzą tymi wielkimi oczami, jakby mówiły: „Jesteś najlepszy, ale podaj jeszcze przysmak”.
To właśnie dla tych chwil warto być hodowcą.
Podsumowanie z przymrużeniem oka
Między miotami hodowca Devon Rexów nie odpoczywa – on po prostu żyje pełną parą razem z bandą futrzastych kosmitów o kręconych włosach. Sprząta, bawi się, uczy, kocha i przygotowuje wszystko, żeby kolejne kocięta z Elitte Polska trafiły do domów, w których będą najszczęśliwszymi elfami na świecie. ❤️
Chcecie zobaczyć, jak to wygląda na żywo? Zapraszamy na nasze social media i oczywiście na stronę – tam zawsze znajdziecie aktualności o naszych futrzakach!
Elitte Polska – Hodowla kotów rasy Devon Rex Koty, których nie da się nie kochać.







